FOTOGRAFIA

FOTOGRAFIA
" Mój magiczny FOTO świat" - Zapraszam do oglądania świata subiektywnym okiem mojego obiektywu ...

niedziela, 21 lutego 2016

belVita

To rzecz niesłychana, bo mamy, po raz pierwszy raz w historii tego bloga, do czynienia ze świadomym lokowaniem produktu poczynionym przez autora. Product Placement. Tyle, że nie do końca takim normalny, klasyczny, biznesowy, oparty o kasę, nachalny, taki "brrrr", jeno zgodnym z mym osobisty poczuciem przyzwoitości i - nota bene - smaku. I pisze to ja, ten który ciastek ... nie lubi. Ale ponieważ Streetcom uraczył mnie wielką paką słodkości belVita do wypróbowania (i wypromowania), to przystąpiłem do zadania z ochotą - karton pełen słodkości zobowiązuje :))) Zanim rozrzuciłem po najbliższym wszechświecie paczuszki ciasteczek, sam musiałem spróbować co to. 

I ? No i okazało się, że pierwsze wbicie zębów w wypiekane z pełnoziarnistych zbóż ciastka, skończyło się miłym zaskoczeniem. O ile za kruchymi ciastkami nigdy nie przepadałem, to ta degustacja zakończyła się pełną satysfakcją. Naprawdę ! Ani belVita, ani nikt inny mi nie płaci za taką opinię - ciastka bronią się same. 
Smaczne - to raz. Chrupiące - to dwa. Jak się wczytać w skład, to nie ma się czego przyczepić: pełnoziarniste zboża, błonnik, witaminy, owoce ... Wysokokaloryczne - fakt, ale w końcu to "Energia na cały poranek". Na pewno nie jest to dmuchana buła, po której po kwadransie znowu chce się jeść. Wierzę, że kilka takich ciasteczek może rozpędzić chmury zaspanego poranka. 

Reasumując, jeśli miałbym sięgnąć w sklepie po kruche ciasteczka, to już wiem po jakie - belVita !!! :)

#dlaMistrzówPoranka #belvita #streetcom 

1 komentarz: