I ? No i okazało się, że pierwsze wbicie zębów w wypiekane z pełnoziarnistych zbóż ciastka, skończyło się miłym zaskoczeniem. O ile za kruchymi ciastkami nigdy nie przepadałem, to ta degustacja zakończyła się pełną satysfakcją. Naprawdę ! Ani belVita, ani nikt inny mi nie płaci za taką opinię - ciastka bronią się same.
Smaczne - to raz. Chrupiące - to dwa. Jak się wczytać w skład, to nie ma się czego przyczepić: pełnoziarniste zboża, błonnik, witaminy, owoce ... Wysokokaloryczne - fakt, ale w końcu to "Energia na cały poranek". Na pewno nie jest to dmuchana buła, po której po kwadransie znowu chce się jeść. Wierzę, że kilka takich ciasteczek może rozpędzić chmury zaspanego poranka.
Reasumując, jeśli miałbym sięgnąć w sklepie po kruche ciasteczka, to już wiem po jakie - belVita !!! :)
#dlaMistrzówPoranka #belvita #streetcom


Takie śniadania to ja rozumiem :)
OdpowiedzUsuń