FOTOGRAFIA

FOTOGRAFIA
" Mój magiczny FOTO świat" - Zapraszam do oglądania świata subiektywnym okiem mojego obiektywu ...

wtorek, 4 lutego 2014

Zmęczenie zimowe

W lustrze opuchnięty ryj - celowo nie piszę twarz, bo to  nie to. Pity pod przekrwionymi oczami, na które opadają podwójne, ciężkie powieki. I jeszcze wydobyte bezgłośne, a jednak z głębi trzewi: " O ku*** ... !!!". Znaczy, że poranek. Znienawidzony budzik, po dwóch przypominajkach w końcu wygonił z wyra. Pierwsza myśl jest podła - już zmęczony, a przecież cały dzień jeszcze. Niechybnie zimowe zmęczenie.
Jeśli prawdą jest, że można naładować akumulatory, to ten mój  pewnie jest w kondycji "centry" z bolidu, którą tydzień temu musiałem zezłomować. Cały ten fantastyczny przełom roku, te naście dni wolnego dawno wyparowało. Wygląda na to, że nie można odpocząć na zapas. 
Wyglądam wiosny. Ależ ja jej wyglądam ! Mrozy odpuściły. Pojawia się słońce i temperatura wyraźnie powyżej zera. Można rozpiąć kurtkę i szal wepchnąć w kieszeń. Z premedytacją omijam prognozy pogody. Chcę wierzyć, że idzie ku lepszemu, że już nie doznamy następnego zimowego rozdziału. Nie potrzebuję tak banalnego rozczarowania. 
Ranki jeszcze mroźne, szyby do drapania, ale ptaki licho pogwizdują na łysych drzewach - to dobry znak.
Dotrwać. Byle do wiosny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz