FOTOGRAFIA

FOTOGRAFIA
" Mój magiczny FOTO świat" - Zapraszam do oglądania świata subiektywnym okiem mojego obiektywu ...

czwartek, 24 lipca 2014

Recepta

Nie wiem od czego zacząć ...
Zryty.
To chyba najlepsze, najprostsze, banalne i prawdziwe określenie stanu mego psyche i fizis. Odczuwam nieustający drenaż jednego i drugiego. Pomału staję się, jak wydmuszka. Wypalony do cna. Ciało i duch mimo, że czasami przepychają się "kto pierwszy" tym razem zgodnie zawarły pakt o nieagresji - oboje dogorywają wraz ze mną. Duch odpuścił sobie stawiania mnie do pionu. Ciało częstuje na przemian, to impulsem bólu podrywającym mnie na nogi, to podaje szluga, abym zaciągnął się snem w pozycji wszelakiej, czy to leżącej, czy siedzącej, czy stojącej. 
Nie mam siły. Nie mam ochoty.
Są dni, kiedy łapię się na "ochocie", na chęci działania. Jednak trwa to zbyt krótko by się zarazić entuzjazmem. Melancholia rzeczywistości jest silniejsza niż przebłyski dawnej energii do działania.
Lekarstwo.
Mam receptę. Do realizacji. Już niedługo. Placebo, któremu nadam moc wykrzesaną z tęsknoty. Urlopowy czas, który jest na wyciągnięcie ręki, ubarwię takimi farbami, które na długo pozostaną w pamięci, a co najważniejsze przesiąkną głęboko ku trzewiom wszelakim, i jeszcze długo potem porami ciała i ducha kolorami będę promieniował. Nie mam wątpliwości, że energię, którą zaczerpnę, którą napoję się do porzygania, pozwoli mi wrócić na właściwe tory. Bez tego spłonę nikłym płomieniem i utonę w codzienności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz