Ostatnie tygodnie obfitują w wydarzenia. I to w całej palecie skrajnych barw i emocji. Od najgorszych, do najlepszych, od najbardziej dołujących, do wyciskających łzy, ale radości. Niewątpliwie wiekopomnym było przyjście na świat Adama. Zapukał do drzwi w dniu 12 czerwca, czyniąc radość wielką wszem i wobec. No i jest!
Fajny z niego karlus, fajny. Swym przybyciem uszczęśliwił nie tylko rodziców i rodzeństwo, ale całą familię wokoło. A już oszalała na jego punkcie ciotka Najlepsza z Żon :))) Ha!
Rośnij zdrowo mały łobuzie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz