FOTOGRAFIA

FOTOGRAFIA
" Mój magiczny FOTO świat" - Zapraszam do oglądania świata subiektywnym okiem mojego obiektywu ...

poniedziałek, 18 lutego 2019

Coś optymistycznego

Tuż po zachodzie słońca termometr wskazywał 14 st.C. W ciągu dnia było o dwa stopnie wiecej. Mamy środek lutego, a równo dwa tygodnie temu mieliśmy chyba najbardziej śnieżny dzień tej zimy. Taka historia. Ha!
Jeszcze zanim wzeszło słońce, już buło czuć w powietrzu, że ten dzień będzie przez duże "D". Po weekendzie, który już podkarmił nas "dwucyfrową" temperaturą, słońcem i błękitem, czułem że dzisiaj będzie jeszcze lepiej. Toteż już w drodze do pracy zakiełkowała we mnie myśl natrętna, że oto czas najwyższy wzuć trampki i rozpocząć biegową przygodę AD 2019. Albo i jeszcze więcej - wytargać rower z kąta i oddać go do serwisowego przeglądu. No bo wiosna pcha się na całego, a kalendarz z gumy nie jest - trzeba łapać dni, korzystać! I mimo, że dzień ten ułożył się tak, że do samego wieczora miałem inne zajęcia, to pragnienie ruszenia na trasy biegowe i rowerowe wryło mi się już mocno w łeb.
Tymczasem, niewiadomo skąd, przed oczy wlazł mi pewien artykuł, traktujący o szkodliwości biegania. Szczególnie dlugodystansowego, które przecież mnie, jako jedyne, interesuje. No bo powietrze kiepskie, zanieczyszczone, pyły i że każdy biegacz podczas treningu wdycha - jak odkurzacz - kilkadziesiąt razy więcej syfu, od człowieka, który nie wysila się na zdrowotne ruszenie dupska. Nie trzeba weryfikować tej tezy przekopując się przez iteraturę fachową, żeby nie przyznać, że coś jest na rzeczy. I to mnie nieco zbiło z tropu. No bo jak to? Mam nie biegać?
I co? Tak było miło? Tak wiosennie? 
Leżąc w wannie zainstalowałem na telefon aplikację monitorującą jakość powietrza nad głową. Czy teraz bieganie będzie pod dyktando wskazań z lokalnej stacji pomiarowej? Do tej pory to co determinowało mnie do biegania, to chęć. To co mnie powstrzymywało, to sytuacja rodzinna lub pogoda. Nie potrzeba mi kolejnego czynnika ograniczającego połykanie kilometrów w trampkach czy na rowerze. A może jednak trzeba zwrócić na to uwagę...? 
No nie wiem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz