FOTOGRAFIA

FOTOGRAFIA
" Mój magiczny FOTO świat" - Zapraszam do oglądania świata subiektywnym okiem mojego obiektywu ...

poniedziałek, 23 marca 2020

Rozciąłem palucha

Rozciąłem palucha puszką tuńczyka w oleju słonecznikowym. Właściwie, to nie puszką, tylko tą pokrywką. Nie pokrywką, tylko tym, no, tym dekielkiem. Tym ostrym, tą blaszką. Kurde... W sumie nawet nie wiem, czy ten olej był słonecznikowy. Ale roślinny, to był na pewno, o ile to istotne w tej sprawie. Acha - utratę krwi zapisałem na rachunek tego w koronie. I ch**! Bo go nie lubię.
Ludzi za to, przeważnie, lubię. Oczywiście poza dziećmi, bo wiadomo, że z natury są w permanentnej komitywie ze Złym, złem, Złym. Zresztą słyszałem ostatnio, że kolaborują z tym w koronie wykańczając ludzkość, więc... Wcale by mnie nie zdziwiło, że jak już będzie po wszystkim (jeśli będzie), podczas śledztwa specjalnej komisji sejmowej, wyszłoby na jaw, że to te lewackie, roszczeniowe, krwiopijcze stworzenia maczały swe urocze malusie paluszki w tej pandemicznej aferze. Gdy tak któryś dzień z rzędu obserwuję zachowanie latorośli zamkniętych na metrach kwadratowych, to robię się z dnia na dzień bardziej podejrzliwy. Bo czyż nie jest dziwne, że zaczynam się ich ... bać, hę? Szczególnie tego młodszego, bardziej agresywnego. "Baw się ze mną!" (z ang. play with me); "... no czemu się nie bawisz?"; "... no tato!"- zewsząd wodzi na pokuszenie, skacze po plecach, wyciąga skrzynie z Duplo, rozkłada "Super farmera", macha przed oczami kartkami i marszczona bibułą. W głowie zaczyna się kręcić... Te szepty! Aaaaaa!
[przerwa na smażenie naleśników]
Chciałbym przy poniedziałku coś optymistycznego wywlec na światło wieczorne. Jak by to nie było brudne, małostkowe i hołdowało najniższym instynktom. Coś nawet głupio śmiesznego, albo w punkt trafiającego w kącik ust żenującego rechotu o smaku porno. Tylko jakoś mi, qwa!, nie do śmiechu. Choć i tak dzisiaj, jakby ciut mniej czarno niż wczoraj. Nie wiedzieć czemu, skoro strach odpalić TVN24.

Pogodynka.
Noc była mroźna; przed świtem -5 st.C. W dzień jakieś 3-4 st.C na plusie. Słonecznie, ale wietrznie. Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie, skoro na dupie w domu cza siedzieć.

Tymczasem we wszechświecie i okolicy.
ON w centrum Zabrza, na mało fajowej stacji, po 4,29 PLN/L.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz