FOTOGRAFIA

FOTOGRAFIA
" Mój magiczny FOTO świat" - Zapraszam do oglądania świata subiektywnym okiem mojego obiektywu ...

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Nanga Parbat

Miniony weekend upłynął na śledzeniu losów dwojga himalaistów na Nanga Parbat. Tragedia umierającego Polaka i ocalenie Francuzki, tak skwapliwie relacjonowana przez media, oprócz nieopisanego żalu i łez, postawiły bardzo trudne pytania. Gdzie jest granica między samorealizacją i dokarmianiem adrenaliną demona, a niczym nieusprawiedliwionym ryzykiem ponad wszelką miarę? Jak bardzo ważna jest egoistyczna pasja jednostki, a gdzie zaczyna się odpowiedzialność nie tylko za siebie, lecz za innych? Wreszcie, czy podejmowane ekstremalne ryzyko - jakkolwiek je oceniając - powinno być do samego końca płacone przez wszystkich jego uczestników? I jak żyć z świadomością, że ...
Tomasz Mackiewicz, który zginął pod Nanga Parbat, osierocił trójkę dzieci. O ile wdowa po nim może wytłumaczy sobie, a raczej wmówi, przekona samą siebie i usprawiedliwi tragedię męża (i swoją), o tyle jego dzieci nie zrozumieją dlaczego już nie mają taty. Tak samo nie zrozumie tego wielu. Wszystkim żal, bo zginął człowiek. Nieliczni wykażą się zrozumieniem, będą mówić, że "żył jak chciał", że "spłonął, jak pochodnia, miast tlić się, jak niedopałek". Wielu natomiast postawi pytanie: "Jak mógł...?!" - i to pytanie wcale nie jest pretensjonalne. To raczej pytanie o podstawowe zasady umowy społecznej, której elementem, jest odpowiedzialność za drugą osobę. Nie ma przyzwolenia na sprawianie cierpienia bliźniemu w imię własnego samozadowolenia. Funkcjonując w układzie partnerskim, rodzinnym, każdym innym zbudowanym na silnych związkach emocjonalnych, podejmuje się zobowiązania. Takim zobowiązaniem jest bycie mężem, ojcem, matką; obietnica bycia z kimś, tworzenia związków z założenia bez daty przydatności do spożycia.
Bycie himalaistą, miłowanie gór ze wszech miar romantyczne, wydaje się przekraczać granicę, bezpieczną granicę, dla funkcjonowania rodziny. Odpowiedzialność za drugą osobę, przy podejmowaniu zachowań tak ekstremalnie ryzykowanych, budzi wątpliwość co do jej oceny. Moją na pewno. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz