Niejako ta miska śliwek przede mną wywołała dzisiejszy temat. Czy śliwki mogą mieć wartość sentymentalną...?
A'propos tej miski, to właśnie zobaczyłem dno... niestety. Była to porcja nader niewystarczająca, aby zaspokoić mą chuć śliwkową. Jakoś w ogóle w tym roku śliwki trafiają w mój gust. No dobra, ale do rzeczy. Otóż śliwki mogą budzić sentymenty. Choć mój sentyment jest nader dziwaczny. A może nie ... ?
Milion lat temu w eterze funkcjonowało na śląsku rewelacyjne radio "Flash". Na częstotliwości 106,4 (tak jak teraz "Antyradio") była rozgłośnia grająca muzykę (ta lista przebojów i nagrywanie kaseciakiem z palcem na pauzie, eh...), że hej!, robiącą audycje inne, niż konkurencja, i mająca TAKICH prowadzących (patrz np Piotr Baron!), że potem przez długie lata po zamknięciu radia, zasilali największe polskie stacje. To była końcówka lat '90, kiedy jedną z tych fantastycznych audycji było radiowe opowiadania w odcinkach pod tytułem, ta-dam!, "Śliwki w kosmosie". Wakacyjna opowieść w odcinkach, która w iście "startrekowym" klimacie opowiadała o przygodach kosmicznego statku Śliwka Węgierka. Jak dziś pamiętam, jak wyjeżdżałem wtedy w trasę mym służbowym citroenem C5 o takiej godzinie, żeby nie przegapić i spokojnie wysłuchać kolejnych przygód Śliwek w kosmosie. Przepełniona absurdem i niebanalnym poczuciem humoru powiastka była punktem dnia nie do odpuszczenia. A to było lato, a byłem piękny i młody i świeżo zakochany, a problemów żadnych ery dorosłości na ten czas nie doznawałem, a w dupie w sumie miałem to, że zarabiałem wtedy jakieś śmieszne grosze. To były po prostu dobre czasy. Z mojego punktu widzenia najlepsze. Toteż z sentymentem do nich wracam we wspomnieniach. A dzisiaj właśnie, te nieliczne śliwki z dna miski, przypomniały mi o tym.
Spróbowałem wygooglać hasło "śliwki w kosmosie". Hmm, wujek google nic nie znalazł. To tylko świadczy o tym, o jak dawnych czasach dzisiaj piszę. Skoro internety nie znają, to może to tylko wymysł mojej wyobraźni, hę ? 😉
Pogodynka.
Dzisiaj z rana temperatura 14 st.C. W ciągu dnia 23-24 st.C. Do południa dużo słońca, po południu różnie, lecz więcej słońca niż chmur, a pod wieczór znowu bardzo pogodnie. W powietrzu czuć pierwsze zapachy jesieni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz