FOTOGRAFIA

FOTOGRAFIA
" Mój magiczny FOTO świat" - Zapraszam do oglądania świata subiektywnym okiem mojego obiektywu ...

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Ładny mamy marzec

Ładny mamy marzec...
Ja to monotematyczny jestem, przynajmniej jeśli chodzi o narzekanie na pogodę. No może z przerwą na lato stulecia, kiedy to wpadłem w jakiś szał zadowolenia. Zresztą na łamach tego pisadła bezsprzecznie jawię się jako wieczny malkontent. Poniekąd to prawda. Ale nie do końca. Otóż jestem zajebiście poprawny politycznie w prawdziwym życiu. Jestem tak porządny, że można mi pomniki stawiać. Tu, za zasłoną internetu, wyżywam się pod ledwie skrywanym alter ego. Wyłazi taki ponury, garbaty Mr Hyde, który łypie kaprawym okiem na  świat i bluzga na prawo i lewo. Tak więc ten tego, lubię sobie wylać tu cały ten szlam, który mnie czasem dusi. Nie tylko może dusi, ale czasami po prostu wqu***a. Tak po ludzku. Tak normalnie. Klasycznie. Wyprowadza mnie z i tak już nadwyrężonej równowagi. Czasami jest to wręcz żenujące. Na ten przykład potrafi mnie wqu***ć królik. Uhm, królik. Ten w klatce w kącie mieszkający. Podnosi mi ciśnienie tym, że się zachowuje nie nazbyt cicho. Królik! 
No co tam jeszcze? Nie, no dzieci pomijam, bo to zbyt oczywiste. To, że współużytkowników szos też nie darzę uczuciem wielkim, zazwyczaj, to też za bardzo oczywiste - jestem Polakiem i mam na to papier. Ale już to, że przy zmywaniu woda "mnie chluśnie" dżast na spodnie w okolice krocza, to to już jest powód do wylania (nota bene) hejtu na monotlenek diwodoru. Równie ekspresywna może być reakcja na wleciany ręcznik do wanny, albo ilość reklam w trakcie filmu na Polsacie.
Pytanie, czy to aż tak złe. Może zamiast biegać za ludźmi z siekierą, lepiej zrobić z siebie śmiesznego malkontenta, który wylewa swoje słabostki wprost do gulika, zamiast na bliźniego. Zawsze to mniej bolesne dla środowiska, gdy miast rzucać za kimś nożami, postawić na zresetowanie się literą i słowem, zamiast dusić się w frustracji. Jakby ta frustracja była mała i nic nie znacząca dla losów świata, to i tak zawsze śmierdzi. A smród ... ekhm ... śmierdzi i już.
Taaaaak, ładny mamy marzec tej zimy. Nawet posypało dzisiaj śniegiem z buro-słonecznego nieba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz