Implozja.
Stan, kiedy coś pęka i samopoczucie można obrazowo przedstawić, jako zapadanie się w siebie, do środka. Masa krytyczna zostaje przekroczona, zawala się rusztowanie. To jak składanie kartki papieru - każdy róg do środka, jeden za drugim, a potem raz jeszcze i raz jeszcze, aż powstaje zbity kawałek papierowej masy. Zwijanie się w kłębek, nakrywanie się nogami. Chowanie się pod kołdrą, gdy w ciemności czają się potwory. Wpełzanie pod łóżko, wciskanie się w kąt. Zamykanie oczu i udawanie, że cię nie ma. Usuwanie się w głęboki cień. Negacja własnego istnienia, albo wręcz przeciwnie - odrzucanie świata na zewnątrz. Hamowanie, zjeżdżanie na awaryjny pas autostrady; skręcanie z asfaltowej szosy na leśny piaszczysty dukt upstrzony miękkim igliwiem. Wewnętrzna ucieczka.
Stop.
Zanim rozbijesz się o mur. Zanim roztrzaskasz się o beton.
Każdy tak miewa?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz