FOTOGRAFIA

FOTOGRAFIA
" Mój magiczny FOTO świat" - Zapraszam do oglądania świata subiektywnym okiem mojego obiektywu ...

sobota, 24 sierpnia 2013

Słonecznie-niebiesko

Za oknem słonecznie i błękitnie na niebie. Temperatura jeszcze w cieniu minionej nocy, więc nie nabrała rumieńców, ale to się zmieni. Po miętowej-limonkowej, lodowej i dwojako trzcinowej: po pierwsze nierafinowanej, a po drugie fermentowanej ;) nocy, czas się obudzić do życia. Przed nami sobota, która ma być ... hmm ... no fajna, po prostu.
Jak wodzę dokoła wzrokiem, jeszcze nieco zaspanym, to rzednie mi mina jeszcze nie do końca uchachana słoneczną perspektywą dnia. Otóż odchamić trzeba nieco nuestra casa, pranko jakieś nastawić etc, co perspektywą frywolnie sympatyczną nie jest. Ale się wezmę ... Się wezmę, jak Tuśka się obudzi, bo jeszcze śpi snem sprawiedliwego. Nie powinno być aż tak źle, bo nie startuję z pozycji "zero" :) 
Tak oto u zarania centralnego dnia weekendu wygląda agenda na najbliższe godziny.

Nurtuje mnie ostatnimi dniami jeszcze jedna oto sprawa. Jest czas na to, aby zdecydować czy kontynuować naukę english language w dotychczasowej formie i miejscu. Mam bardzo niewyraźne odczucia co do tego. Po dwóch latach uczęszczania, fakt, że mało intensywnej nauki, oczekiwałbym jednak więcej, lepszych wyników, wyższego poziomu samozadowolenia. Chyba więc sobie odpuszczę i pomyślę o innym sposobie przyswajania kolejnych smaczków tego języka. Brakuje mi przede wszystkim słownictwa, co sam powinienem sobie zapodać i osłuchania, a tego dotychczasowy tryb nauki mi nie dawał, a okoliczności nie zmusiły do "poradzenia sobie". Coraz częściej jednak życie stawia przede mną tematy, których jeszcze nie jestem w stanie przełknąć z powodu specyficznego, technicznego, formalnego charakteru korespondencji czy konwersacji w języku Shakespeare'a. Brakuje mi tego, jak cholera. Trzeba się po prostu za siebie wziąć, i już !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz